Męski członek w literaturze
Literatura piękna od starożytności po współczesność traktuje męski członek nie tylko jako element anatomii, lecz jako symbol władzy, pożądania, wstydu, płodności, upadku i wolności. Jest to organ, który w tekście bywa heroiczny, komiczny, obsceniczny, metafizyczny albo po prostu nieobecny – a właśnie ta nieobecność bywa czasem najwymowniejsza.
W eposach Homera członek pojawia się rzadko wprost, ale siła mężczyzny wyraża się przez „biodra” i „siłę lędźwi”. Owidiusz w Sztuce kochania traktuje go już bardziej bezpośrednio – jako kapryśnego boga, który czasem słucha, a czasem odmawia posłuszeństwa. Rabelais w Gargantui i Pantagruelu idzie dalej: organ staje się gigantyczny, absurdalny, niemal kosmiczny, narzędziem śmiechu i cielesnej wolności. Szekspir, mistrz niedopowiedzeń, w sonetach operuje słowami „will” i „thing”, a w dramatach pozwala, by erekcja i jej brak mówiły o władzy i bezsilności (jak w Antoniuszu i Kleopatrze).
XVIII i XIX wiek przynoszą dwa skrajne podejścia. Markiz de Sade czyni z męskiego członka instrument filozofii i dominacji. Z kolei wielcy realiści – Balzac, Tołstoj, Flaubert – częściej milczą lub mówią półsłówkami, co samo w sobie jest wymowne: organ staje się tabu, które literatura mieszczańska woli omijać. Dopiero naturalizm i modernizm zdejmują zasłonę. Joyce w Ulissesie pozwala Bloomowi spojrzeć na siebie bez heroizmu – „ziemniak w worku”. Henry Miller w Tropiku Raka robi z penisa bohatera epickiego, wędrującego po Paryżu jak nowy Odyseusz. D.H. Lawrence w Kochanek Lady Chatterley przywraca mu godność i sensualność, przeciwstawiając się przemysłowej sterylności.
W literaturze polskiej tradycja jest mniej obsceniczna, za to bardziej ironiczna i filozoficzna. Gombrowicz w Ferdydurke i Pornografii nie opisuje anatomii, lecz formę – „gębę” i „pupę”, które obejmują także męskość jako maskę i niewolę. Witkacy traktuje seks jako element katastrofy cywilizacyjnej. Współcześni autorzy (od Hłaski po Stasiuka i Tokarczuk) bywają bardziej dosłowni, lecz rzadko czynią z członka centralny motyw; częściej pojawia się on jako element codzienności, wstydu albo władzy.
W erze, w której ciało jest jednocześnie uprzedmiotowione, literatura wciąż potrafi pokazać, że męski członek nie jest jedynie „rzeczą”, lecz znakiem – znakiem, który mówi o strachu przed impotencją, o pragnieniu bycia widzianym, o relacji między ciałem a słowem. I właśnie dlatego warto o nim pisać nie tylko w kontekście erotyki, lecz w kontekście całej ludzkiej historii opowiedzianej przez literaturę.
tabletki na powiekszenie penisa
maxorman gdzie kupić
maxorman opinie
forum
mapa
cena
Obszary erogeniczne maxorman
Spółkowanie bodzce podniecenia
Wzwody nocne i poranne
Męski członek w literaturze
Wypychał sobie slipy papierem
Nie wiedziała że bierze maxorman
Maxorman nie był pierwszy